Puzzle on-line z www.tabaszewski.info zostaly napisane we flashu. Niestety masz niezainstalowane to cudo, przez co nie mozesz rozkoczowac sie gra...
Kliknij tutuaj aby pobrac!
<
Gra jest niezwykle wciagajaca. Do ulozenia mamy 27 roznych ukladanek. Tematyka jest bardzo rozlegla, ale w wiekszosci zdjecia dotycza Myslenic, Dobczyc, Sieprawia... Uwiecznione jest kilka imprez masowych, demonstracji, politycznych spotkan, konferencji. Mozemy tez poogladac zabytki, nature, kwiatki i inne takie. Duzo tracisz nie mogac tego wszystkiego zobaczyc!
Chcac Ci to wynagrodzic polecam ciekawy artykul z gazeta.pl pt. "Abramowicz kupil zamek Draculi":
Habsburgowie, którzy odzyskali od rumunskiego panstwa zamek Draculi, wystawili go na sprzedaz. Wladze chca go kupic, ale beda musialy pokonac ulubienca Putina Romana Abramowicza.
Zobacz powiekszenie
Fot. Franciszek Mazur / AG
Zamek Bran
Zobacz powiekszenie
Fot. Mikhail Metzel / AP
Roman Abramowicz
Spiczaste wieze i wysokie mury siedmiogrodzkiego zamku Bran widac z daleka. XIV-wieczna twierdza od lat jest jedna z najczesciej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Rumunii.
Co roku 400 tys. gosci z calego swiata zjezdza tu, by zobaczyc zamek Draculi, i to mimo ze historyczny pierwowzór slynnego wampira, panujacy w XV w. hospodar moldawski Vlad Palownik, nigdy nie byl wlascicielem zamku, lecz - jak glosi legenda - jedynie odwiedzal fortece.
W maju 2006 r., po ponad 60 latach od znacjonalizowania zamku, Bran odzyskali Habsburgowie, którzy rzadzili ta czescia dzisiejszej Rumunii od XVII w. Spadkobierca rodziny, nowojorski architekt Dominic Habsburg, zapowiedzial wówczas, ze rodzina bedzie chciala go sprzedac.
Poczatkowo zamek wyceniono na 25 mln euro. Gdy kilka dni temu wladze okregu Braszów, na którego terenie stoi forteca, zdecydowaly sie na zakup Branu, cena okazal sie juz nieaktualna. Jak napisal wczoraj rumunski dziennik "Jurnalul National", podbil ja rosyjski miliarder, wlasciciel klubu pilkarskiego Chelsea i faworyt Putina - Roman Abramowicz. Za Bran zaoferowal 60 mln euro.
Braszowscy rajcy chca jednak za wszelka cene kupic Bran. Postanowili wiec zaciagnac kredyt w jednym z austriackich banków. Chca porozumiec sie w sprawie zakupu z ministerstwem kultury, któremu przysluguje prawo pierwokupu. Ich zdaniem wspólnymi silami Rumuni moga przebic oferte rosyjskiego miliardera.
- Okreg Braszów nie chce stracic zamku, który jest wizytówka naszego regionu w kraju i za granica. Dlug splacimy bankowi dzieki turystom, którzy przyjezdzaja na zamek - zapowiada szef braszowskiej rady okregowej Aristotel Cancescu, który w poniedzialek rusza do Austrii na negocjacje z bankiem.
Prawnicy wlascicieli Branu potwierdzili, ze braszowscy samorzadowcy zlozyli im oferte kupna sredniowiecznej fortecy i ze rodzina Habsburgów jest nia powaznie zainteresowana. Nie wiadomo jednak, czy lokalna administracja zdola zebrac gigantyczna kwote i czy bedzie mogla liczyc na poparcie rzadu.
Rumunski minister kultury Adrian Iorgulescu jest wsciekly na spadkobierców zamku, którzy wczesniej przyobiecali mu, ze za 25 mln euro sa gotowi odsprzedac Bran, a teraz podwyzszyli cene. - Nie mam nic przeciwko, by rada miasta kupila zamek, jesli oni sa na tyle glupi, by placic takie pieniadze - stwierdzil wczoraj i dodal, ze jego zdaniem Bran jest wart najwyzej cwierc tej ceny.
Jeszcze ostrzej zareagowal na wyzsza cene braszowski senator z nacjonalistycznej Partii Wielka Rumunia Nicolae Iorga, który oswiadczyl, ze zadanie tak wielkich pieniedzy za zamek, który otrzymalo sie od rumunskiego panstwa, jest niegodne. Iorga domaga sie ponownego odebrania zamku Habsburgom. Roman Abramowicz na razie milczy.